<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Blog Kowcia</title>
	<atom:link href="http://www.kowcio.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.kowcio.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 18 Feb 2010 23:45:49 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.6</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Tłusty Czwartek</title>
		<link>http://www.kowcio.pl/tlusty-czwartek/</link>
		<comments>http://www.kowcio.pl/tlusty-czwartek/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 23:45:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[pączki]]></category>
		<category><![CDATA[tradycja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kowcio.pl/?p=7</guid>
		<description><![CDATA[W tym tygodniu, jako czwarty dzień tygodnia wystąpi tradycyjnie czwartek. Ale nie taki zwyczajny czwartek, bo tłusty. Jest to czwartek poprzedzający Środę Popielcową i tradycja każde w ten dzień dogodzić sobie kulinarnie. A w jaki sposób? Otóż najczęściej spożywanym tego dnia łakociem jest pączek. Pączek to wypiek występujący z nadzieniem lub bez. Nadzienie to może [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W tym tygodniu, jako czwarty dzień tygodnia wystąpi tradycyjnie czwartek. Ale nie taki zwyczajny czwartek, bo tłusty. Jest to czwartek poprzedzający Środę Popielcową i tradycja każde w ten dzień dogodzić sobie kulinarnie. A w jaki sposób? Otóż najczęściej spożywanym tego dnia łakociem jest pączek. Pączek to wypiek występujący z nadzieniem lub bez. Nadzienie to może stanowić: dżem owocowy, twaróg na słodko czy też budyń. Obok pączków dość powszechnie zjadane są faworki, zwane też chruścikami. Osobiście preferuję ten drugi rodzaj wypieków. Sekret jak zawsze przy wypiekach tkwi w cieście.</p>
<p>I najlepsze są faworki domowej roboty. Te proponowane w cukierniach zwykle są ciężkie i twarde, bo wiadomo, że dla sprzedawców liczy się ilość. A domowe chruściki są mięciutkie, leciutkie i ma się wrażenie, że rozpływają się w ustach. Żałuję, że tak dawno nie jadłam tych pyszności. Czasem zdarza mi się kupić faworki w cukierni, aczkolwiek tak, jak pisałam – nie jest to szczyt możliwości cukrownika. Nie zapowiada się jednak, bym szybko zjadła coś lepszego.</p>
<p><span id="more-7"></span></p>
<p>Zdemaskowani<br />
Przechwycił wiadomość z komunikatora swojej asystentki. „Diabli – pomyślał – skąd ona wie?”. Początkowo był wściekły na asystentkę, jednak to nie ona była autorką wiadomości, a tylko adresatem. I albo potraktuje to jako żart, albo uwierzy. Starał się odrzucić obawy przed zdemaskowaniem i utratą autorytetu. Ale musi wszystko powiedzieć Pani. Ona jest mądra, ona tu rządzi i ona zaradzi. Oczywiście spadną na niego gromy, oberwie jak nigdy dotąd i dostanie szlaban na stópki. Nawet najdłuższy foch kiedyś minie, nie na tej delegacji, to na tamtej.</p>
<p>Opowiedział jej więc wszystko i ciężko byłoby w łagodny sposób opisać, co się działo w ich gniazdku. Ale Pani jak zawsze sprostała wyzwaniu i obmyśliła plan maskujący rzeczywistość. Beształa Misia za wszystko i przy wszystkich, obwieściła światu, że rzuca wahadełkowanie. Od tej pory nie zamykali drzwi do swojego gniazdka, pojechali trzy razy oddzielnie na delegacje, ale najgorsze było to, iż niezależnie od pogody miała non stop ubrane kalosze. „Przeklęte komunikatory” – pomyślał Mis głaszcząc pod biurkiem gipsowy odlew jej stopy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kowcio.pl/tlusty-czwartek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ból głowy</title>
		<link>http://www.kowcio.pl/bol-glowy/</link>
		<comments>http://www.kowcio.pl/bol-glowy/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Dec 2009 17:53:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[ból]]></category>
		<category><![CDATA[cierpienie]]></category>
		<category><![CDATA[głowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kowcio.pl/?p=5</guid>
		<description><![CDATA[Nie chciałabym się rozpisywać w tym fragmencie na temat bólu głowy, który to ponoć często używany jest jako wymówka kobiet odnośnie współżycia. Nie. Chodzi mi o ten ból, który towarzyszy mi ostatnio w weekendy. To nie jest migrena, na szczęście nie cierpię na tą przypadłość.
Miałam teorię, że po prostu za długo śpię, przy okazji wyginając [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie chciałabym się rozpisywać w tym fragmencie na temat bólu głowy, który to ponoć często używany jest jako wymówka kobiet odnośnie współżycia. Nie. Chodzi mi o ten ból, który towarzyszy mi ostatnio w weekendy. To nie jest migrena, na szczęście nie cierpię na tą przypadłość.</p>
<p>Miałam teorię, że po prostu za długo śpię, przy okazji wyginając niemiłosiernie kręgosłup, na niezbyt wygodnym, jak się okazało, łóżku. Jednak ostatnio spotkałam się z takim wyjaśnieniem, że ból ten wynika z braku wody w organizmie. I że dobrze byłoby na szafce nocnej mieć szklankę z wodą, ewentualnie napić się przed snem.</p>
<p>Mi się zwykle nie chce pić w nocy, dlatego też powinnam może mieć dwie takie szklanki – pełną i pustą. Pełną używałabym wtedy, gdy pić mi się nie chce. Ale wracając do rzeczy – ciekawa to koncepcja i nie mam argumentów, by ją zanegować, dlatego nie zaszkodzi spróbować. Jako, że jest wieczór, wypiłam właśnie niemalże pół litra wody. Wprawdzie to nie weekend, ale trening w piciu zacznę już dziś. Zobaczymy, jak będzie.</p>
<p><span id="more-5"></span>Co za paranoja. Ale dobrze, od początku. Jak prawie każda kobieta, lubię marzyć sobie o tak zwanym księciu z bajki. Pewnie, że ma on wady, jest takim facetem, jakiego na pewno można spotkać. Wyobrażam sobie nasze początki, które nie są wolne od dylematów i nie zawsze łatwych chwil, by moich wizji nie przesłodzić. Leżąc w łóżku, tak bezpiecznie się czuję spotykając się z nim w marzeniach. Wczoraj miałam plan, by z zaskoku spotkać się z przyjacielem i tak się też stało. Ucieszył się i zaprosił mnie na obiad.</p>
<p>Zaproponował podróż w następny weekend. Super, naprawdę. I na czym się złapałam siedząc z nim przy stole? Że wolałabym może być w domu i marzyć o tym, co przeżywam, niż to po prostu przeżywać. Bo tak byłoby bezpieczniej.</p>
<p>Co za bzdura! Czasem dopada mnie coś takiego, a powinnam przecież delektować się tym, co mam. Nie mogę bać się tych chwil, podczas których spełniają się marzenia. I nie mogę pisać negatywnych scenariuszy, gdy nie mam sygnałów odnośnie ich ewentualnej realności. Chcę żyć, a jednocześnie się tego boję.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kowcio.pl/bol-glowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak to jest z tymi świniami?</title>
		<link>http://www.kowcio.pl/jak-to-jest-z-tymi-swiniami/</link>
		<comments>http://www.kowcio.pl/jak-to-jest-z-tymi-swiniami/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 28 Nov 2009 17:29:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[język]]></category>
		<category><![CDATA[słowo]]></category>
		<category><![CDATA[znaczenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.kowcio.pl/?p=3</guid>
		<description><![CDATA[Ludzie są bardzo dwulicowi w stosunku do świń. Często mówią jeden do drugiego „ty świnio” i to jest postrzegane jako obraźliwe względem tytułowanej tak osoby. „Zachowałeś się jak świnia, nabrudziłeś jak świnia, jesz jak świnia” &#8211; to kolejne sformułowania, które mają negatywny wydźwięk. Czasem mówi się, że ktoś ma świńskie myśli, aczkolwiek to już chyba [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ludzie są bardzo dwulicowi w stosunku do świń. Często mówią jeden do drugiego „ty świnio” i to jest postrzegane jako obraźliwe względem tytułowanej tak osoby. „Zachowałeś się jak świnia, nabrudziłeś jak świnia, jesz jak świnia” &#8211; to kolejne sformułowania, które mają negatywny wydźwięk. Czasem mówi się, że ktoś ma świńskie myśli, aczkolwiek to już chyba nie jest tak bardzo piętnujące, jak poprzednio przytoczone przeze mnie sformułowania.</p>
<p>A z drugiej strony widzimy świnkę sympatyczną, śliczną, której nie da się nie lubić, a mianowicie świnkę skarbonkę. Służy ona do gromadzenia oszczędności i kto wie, czy w dzisiejszych czasach nie jest to najlepsza forma zabezpieczenia swoich funduszy.</p>
<p>Tak więc z jednej strony potrafimy się obrzucać nieprzyjemnymi epitetami, jak błotem w chlewie, a z drugiej strony porcelanowa najczęściej postać świnki budzi w nas naprawdę miłe uczucia. Dajmy spokój tym pożytecznym, różowym stworzeniom i nie obrażajmy ich, bo czasem lepiej mieć jeden różowy ryjek, niż dwa parszywe oblicza.</p>
<p><span id="more-3"></span></p>
<p>Wczoraj podążaliśmy szlakiem kulinarnym po gdyńskich restauracjach, a w zasadzie przeszliśmy jedynie fragment tego szlaku. W całym wydarzeniu chodziło o promocje wybranych jadłodajni, które w określonych dniach i godzinach serwowały wybrane danie za jedyne pięć złotych. Oczywiście porcje te nie były tak duże, jakby się zamawiało na co dzień. Aczkolwiek chodziło przecież o to, aby zaznajomić się z częścią menu danej restauracji.</p>
<p>Jak można się było spodziewać, ustawiały się dość długie kolejki ludzi, czas oczekiwania na realizację zamówienia także był dłuższy, niż standardowo. Jednakże bardzo podobała mi się ta akcja, ponieważ pozwoliła mi spróbować tych dań, których z pewnością nie zdecydowałabym się zamówić.</p>
<p>Nasze towarzystwo było bardzo zróżnicowane narodowościowo, bowiem oprócz Polek byli: Hiszpan, Belg oraz para z Rumunii. Urzędowym językiem naszego mieszanego towarzystwa był oczywiście angielski, choć zaraz po nim był również francuski. Wszyscy się najedliśmy i byliśmy bardzo zadowoleni.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.kowcio.pl/jak-to-jest-z-tymi-swiniami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
